1.577



Telefon
Kiedy w końcu w małej
torbie
trafisz na mnie przez przypadek,
znajdziesz adres i
telefon
i jak mucha w budyń wpadniesz
pozwolę chodzić po
mojej głowie
tylko tobie

Sanki narty łyżwy
słońce
niekończące się promocje
sklepy półki
telewizor
tylko tobie

Wszystkie wstydy i zachwyty
wszystkie
zmierzchy i poranki
słowa co ugrzęzły w gardle,
szepty co
ucichły nagle

Wszystkie sprawy czarodziejów
cały piasek
prosto z Helu
wiersze, których nie napiszę
wszystkie moje
siedem życzeń
kiedy w końcu wreszcie je wypowiem
tylko
tobie

Wszystko co się może przyśnić
kolorowe kwiaty
wiśni
ukradzione echo z lasu
moje nie wiem i brak
czasu

Podwieczorki gdzieś nad rzeką
i wyjazdy za
daleko
głupie telefony głuche
i to co uciekło uchem
me
ucieczki Twoje dzieci
wszystkie nagle ważne rzeczy

Wszystkie
wstydy i zachwyty
wszystkie trzaski czarnej płyty
słowa co
ugrzęzły w gardle
szepty co ucichły nagle

Wszystkie
wstydy i zachwyty
wszystkie trzaski czarnej płyty
tylko
tobie

Prędzej Później Dalej
Tyle było zmian co dalej
więc
a może biec pod wiatr i wyżej gdzieś
bez wysiłku po
cichu znów
którą wybrać mam z tak wielu dróg

Tę jedną
i tylko raz
tę jedną i tylko raz
do końca i dalej jak
gdzie
pójdę co będzie tam

Tam gdzie rozum śpi tam prosto iść

albo dalej gdzie nie łatwo być
głośno krzyczeć i tak
zawsze już
którą wybrać mam z tak wielu dróg


jedną i tylko raz
tę jedną i tylko raz
do końca i dalej
jak
gdzie pójdę co będzie tam

Najłatwiej z góry
mogę
spaść , nie pomoże nikt
rzeką w tłumie chyba nie
można
zgubić się
zdobywać czy po prostu stać
wszystko albo
nic
gdzie poniosą myśli mnie

I dokąd znów idę
czy
wszystko możliwe
poczekaj gdzieś na mnie
jak wybrać
najlepiej
zbyt łatwo nie będzie
na końcu? ja nie wiem
na
końcu jest pięknie

Wszystkie zawsze ważne rzeczy
Nic nie
jest takie proste więc
Nie dotyczy tylko mnie
I tylko
mnie

Tak szukam w myślach cały dzień
Jak od Ciebie dojść
aż tu
Żebyś ty tu też
Trafiła blisko gdzieś

Wiesz,
że droga ta
Między nami długa nie jest i tak
Tylko długo
trwa



Bo cały czas
Między ty i ja bardzo
długie jest i
Ciągle za długo trwa
I trwa

I będzie
tu niebieski dom
Z całych sił buduje go
Dla Ciebie jest

Już
w końcu przestrzeń pełna słów
Stawiam Twoje rzeczy
znów
Wszystkie tam gdzie chcesz
Zamienię piasek w puch
Byś
mogła boso tu

Wiesz, że droga ta
Między nami długa nie
jest i tak
Tylko długo trwa

Bo cały czas
Między ty i
ja bardzo długi jest i

Wiesz, że droga ta
Między nami
długa nie jest i tak
Tylko długo trwa

Bo cały
czas
Między ty i ja bardzo długi jest i
Ciągle za długo
trwa
I trwa

Wiesz, że droga ta
Między nami długa nie
jest i tak
Tylko długo trwa

Bo cały czas
Między ty i
ja bardzo długie jest i
Jeszcze jedna rzecz
To ważne
więc
Chciałbym pewny być, no i wiedzieć już,
Że
Że jak wejdę na dach
To
ty
To ty też

Koniec Lata
Patrzę pod słońce bo
wydaje
mi się to
śmieszne
plamy koloru rdzy
ktoś wymalował jak

pędzlem

To chyba koniec lata
nie czułem go od tylu
lat
jak koniec świata
a mój wygląda właśnie tak

Stoję
tu jakiś czas
bo ktoś wystawił mnie za drzwi
niczym zużyty
płaszcz
zapach wypłucze wiatr
nie patrzysz...

To chyba
koniec lata
nie czułem go od tylu lat
jak koniec świata
a
mój wygląda właśnie tak

To chyba koniec świata
więc
to wygląda właśnie tak?
mój koniec świata
koniec
świata
Tak chciałbym to zapomnieć i zamknąć drzwi
i uciec
gdzieś daleko o setki mil
ustąpić wreszcie miejsca i wyjść
jak ty
nikt nie odnajdzie mnie

Zapomnieć o tym wszystkim,
rozpuścić się, zbiec
zastygnąć i udawać, że nie ma
mnie
zapomnieć się, zwariować i zapaść w sen
i nikt nie
odnajdzie mnie

Roztopić się na słońcu i zatrzeć
ślad
zagubić, zostać plamą wśród innych plam
najlepszy
pomysł zły jaki dotąd mam
po co masz męczyć się?

Nikt
nie odnajdzie mnie
i nikt nie odnajdzie mnie
i nikt nie
odnajdzie mnie

Stoję tu jakiś czas
bo wystawiłaś mnie

za drzwi
niczym zużyty płaszcz

Zapach wypłucze
wiatr
patrzysz...

Lekko uśmiecham się
lecz wcale mi
nie jest
do śmiechu
za horyzontem gdzieś
burza i słyszę
jej
echo

Patrzę pod słońce bo
wydaje mi się to

śmieszne
plamy koloru rdzy
ktoś wymalował jak

pędzlem

Leniwie płynie czas
płynie, odpływa wciąż
dalej
w ręku zapałkę mam
chyba za chwilę coś spalę

To
chyba koniec lata
jak koniec świata



Trzy procent
Czy w końcu zauważy
ktoś,
że nie mam sił i mam już dość
coś ze mną jest
nie tak

Ja w badaniach statystyczny błąd
to co że tylu
was tu jest
i tak zostałem sam
jestem tylko ja

Każdy
jakieś miejsce ma
każdy lecz nie ja

Cóż, każdy coś
ukrywa więc
mowa ciała, u mnie wrzask
bo uciec nie ma
gdzie

Ja w tym pięknym krajobrazie chwast
jeśli każdy
swoje niebo ma to gdzie to moje jest
gdzie to moje jest
gdzie
mam swoje ja

Każdy jakieś miejsce ma
każdy lecz nie
ja
inny, jakbym nie był stąd
plama, skaza

Każdy swoje
miejsce ma
każdy lecz nie ja
każdy jakieś miejsce
ma
każdy

Jaki to kolor?/GFY
Spadam
Skąd ja to
znam
Dosyć już masz
Patrzenia jak

Upadam
który to
raz
I nie wychodzi mi
Zupełnie nic

Nie umiem wiem
zachować się,
Znów dzisiaj miałem gorszy dzień
I kiedy
wszystko idzie źle
Ja stoję obok

I niby nic nie stało
się
Znów dzisiaj miałem gorszy dzień
I nie chcę myśleć o
tym, lecz
Chwilę być sobą

Nie wiem
I wybieram źle
Nie
pokażę Ci
którędy iść

Lecz spadanie
Znam to na
pamięć
Znów głową w dół
Czy ktoś tam jest

Niby
nic nie stało się
Znów dzisiaj miałem gorszy dzień
Gdy
wokół wszystko idzie źle
Ja stoję obok

Jak zwykle nic
nie stało się
Znów dzisiaj miałem gorszy dzień
I jedno
wiem
Go fuck yourself
Ja stoję obok
Daj mi być sobą



Jaki to kolor?/4:00
Noc
księżyca
szept
nie przyszedł sen
nie przyjdzie, wiem

Za duża
przestrzeń
Mało powietrza
Kręci się w głowie
Nie może
przestać

Wstaję i siadam
Nic nie pomaga
Na ścianie
obok
Jaki to kolor?



Czerń
a może to sen
i nie ma w
nim
mnie

Noc
przestrzeń bez tchu
zalewa
mnie
dosięga ust

Noc
słyszę jak śpisz
oddychasz i

rozmawiasz z kimś

Powoli tak
opadam w dół
tyłem
na wznak
sto metrów w dół

Nie przyszedł sen
nie
przyjdzie wiem
pode mną gdzieś otwiera się

Tam w dole
już
to najgłębsze z mórz
i kiedy ty obok śpisz
powoli
się
zanurzam w nim

Trzy sny o tym samym
Wiem, nic nie
dzieje się
nic nie dane jest
na zawsze nam
ten ktoś
trochę nie wiem gdzie
nie uwierzysz lecz to chyba ja

Znów
sen o tym samym skończy się nad ranem
ani dobry ani zły
Cicho
i spokojnie w domu z małym oknem
chciałbym już z niego
wyjść

To nie serialowy śmiech
wyuczony tekst
na
próżno..
i gdy myślisz, że już wiem, często właśnie jest
za późno

Właśnie ten zwrotny punkt potrzeba mi zmian
Fala
poniesie mnie tam gdzie będę chciał
Zmienić wszystko by się
nie zmieniło wcale nic

Zmienić kolor i smak i na głowie
stać
Zmienić tło całkiem tak i kierunek zmian
Jeśli nie
teraz tu to kiedy
I jak o tym mówić mam i podzielić się tym z
tobą
Bo jak gdy w półsłowach myśl dzisiaj stała się
rozmową

Znów sen o tym samym skończy się nad ranem
ani
dobry ani zły
Cicho i spokojnie w domu z małym oknem
chciałbym
już z niego wyjść
Bo to to jest właśnie czas który zmienia
mnie na nowo.
A ja
dla mnie starczy, że jestem teraz tu przy
tobie



Szum
Mówią, że

świat miał się skończyć
więc
czemu jestem wciąż tu

Mówią, że
to nie takie proste,
więc czemu
znów słyszę śmiech

Mówią, że
szczęście to jest w
codzienności jedna z przerw

Mówią, że

z nikim chyba teraz
nie spotykasz
się

Wieje wiatr tam, gdzie chce
niesie oddech, a czasem
deszcz
setki słów, dobre też,
zbieram je

Mówią, że
jestem sam we wszystkim,
lecz gdzie bez ciebie bym był

Mówią,
że to tylko słowa,
dla mnie to żaden wstyd

wieje wiatr
tam, gdzie chce
niesie oddech, a czasem deszcz
setki słów,
dobre też,

zbieram je

Wieje wiatr tam,
gdzie chce
słyszę szum, lecz nie wiem gdzie
parę słów
rzucę mu,

niech zabierze je

Wieje wiatr
tam, gdzie chce
słyszę szum, lecz nie wiem gdzie
parę słów
rzucę mu,
może gdzieś, zaniesie je

Być jak John
Wayne
Obok nas
wystarczy tu dokładnie znów rozejrzeć
się
Obok nas
to czego chcę to wszystko jest tuż obok
mnie

Cieszę się tym co tu mam
Największe odkrycie od
lat
Rzeczy i sprawy i ja
Najprostsze z tych jakie znam

Radość
i dzielić ją z kimś
Zapomnieć i zgubić się w tym
To już
niemodne to nic
Ja taki właśnie chcę być

Teraz wiem i
tak,że niezwykłe jest gdzieś obok nas
Widzę to i wiem, że
niezwykłe jest tuż obok mnie

Obok nas,wystarczy tu...

A
to co niemożliwe jest
Nie szukam i nie chcę już mieć
Dużo
przemyślałem lecz
Wciąż błędy robię i cóż

Ile już
wiem jestem wart
Tyle od siebie mam dać
I po to schylać się
dziś
Ja taki właśnie chcę być

Teraz wiem i tak, że
niezwykłe jest gdzieś obok nas
Widzę to i wiem, najważniejsze
jest tuż obok mnie.

Obok nas, wystarczy tu.